Panthers zmierzą się z bieniaminkiem

Po efektownym rozpoczęciu sezonu, w którym Pantery rozgromiły Lowlanders Białystok, futboliści pojadą na pierwszy mecz wyjazdowy. Ich przeciwnikiem będą debiutujący w najwyższej klasie rozgrywkowej Opole Towers.

Tak piorunującego otwarcia sezonu nie spodziewał się chyba nikt. Wygrana z Mistrzami Polski 45:6 zaskoczyła nie tylko publiczność na stadionie, ale też wszystkich obserwatorów futbolu amerykańskiego w Polsce. – Wszyscy pamiętamy jeszcze przegrany jednym punktem finał i wiedzieliśmy, jaka jest dla nas stawka. Jesteśmy jednak dopiero na starcie sezonu i optymalna forma ma dopiero nadejść, więc tak efektowne zwycięstwo na pewno dodaje motywacji do jeszcze cięższej pracy, którą chcemy wykonać w tym sezonie – mówi Bartosz Dziedzic, skrzydłowy Panthers Wrocław.

Teraz przed Panterami z pozoru łatwiejsze zadanie. W sobotę o 13:00 na Stadionie Miejskim w Opolu zmierzą się z miejscowymi Towers, dla których będzie to dopiero pierwszy mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej Ligi Futbolu Amerykańskiego. – Gra z pozoru słabszym przeciwnikiem nic dla nas nie zmienia. Przygotowujemy się w tym samym trybie treningowym i mamy konkretne zadania, które musimy wykonać. Przed sezonem nie zagraliśmy żadnego meczu kontrolnego, więc w czasie ligowych spotkań dopiero testujemy nowe zagrywki i ustawienia. Jeśli mecz przebiegnie po naszej myśli, na pewno zobaczymy na boisku zmienników, ale jedziemy do Opola z taką samą motywacją, jak przed pierwszym meczem sezonu – mówi Chris Forcier, rozgrywający Panthers Wrocław.

Co ciekawe, pomimo debiutu Opole Towers w lidze wielu zawodników pamięta starcia z lokalnymi zawodnikami, ponieważ Towers to efekt fuzji dwóch drużyn: Wizards Opole i Wolverines Opole, którzy byli regularnymi przeciwnikami Panthers B oraz Panthers Juniors w poprzednich sezonach. Teraz po fuzji zobaczymy na boisku jednak zupełnie nową mieszankę talentu, która spróbuje stawić czoła rozpędzonym Panterom.