Bitwa na dalekim wschodzie

Już w sobotę Panthers Wrocław rozegrają swój drugi grupowy mecz w pucharze CEFL Championship. Ich przeciwnikami będą Koc Rams, a mecz odbędzie się w dalekim Stambule. To najdłuższa w historii podróż polskiego klubu futbolu amerykańskiego.

Mecz w stolicy Turcji będzie dla Panter drugim meczem grupowym w tegorocznych rozgrywkach CEFL Championship. W pierwszym, rozegranym na Stadionie Olimpijskim spotkaniu wrocławianie po pechowej kontuzji rozgrywającego ulegli mistrzowi Szwajcarii Calanda Broncos. Teraz przed nimi mecz wyjazdowy. Aby utrzymać szansę na awans do fazy pucharowej Pantery muszą wygrać. – Drużyna jest bardzo zmotywowana. Nie skupiamy się na tamtej porażce. Nie mamy na to czasu, bo ciężko pracujemy nad kolejnym meczem. Jesteśmy skupieni tylko na meczu z Koc Rams – mówi Val Gunn, trener główny Panthers Wrocław.

Koc Rams to drużyna z olbrzymim doświadczeniem, która powstała w 2004 roku. Po zwycięstwie w lidze tureckiej w roku 2016 oglądaliśmy ich w czasie wygranego przez Panthers Wrocław turnieju Final Four Ligi Mistrzów, który rozegrany został w stolicy Dolnego Śląska. Wtedy Rams musieli uznać w półfinale wyższość Milano Seamen. Teraz jednak nie ma to znaczenia – Rams, których widzieliśmy we Wrocławiu w 2016 roku to inni Rams niż Ci, z którymi zagramy teraz. W pierwszym meczu przeciwko Wild Boars pokazali wielką moc swojej ofensywy, którą musimy zatrzymać. Na pozycji running backa również zobaczymy znaną z polskiej ligi twarz. Mecz będzie bardzo trudny, ale jesteśmy na to gotowi – mówi Jakub Głogowski, menedżer generalny Panthers Wrocław.

Wyjazdowy mecz do dla Panthers Wrocław nie tylko wyzwanie sportowe, ale też logistyczne. Takiej podróży nie odbył jeszcze żaden klub futbolu amerykańskiego w Polsce, bo cała drużyna do Turcji uda się samolotem.  Sztab organizacyjny pracuje od kilku miesięcy, by wyjazd nie miał wpływu na formę drużyny. To olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne od organizacji lotu, po organizację transportu na miejscu. Wszystko po to, aby drużyna miała najlepsze warunki do gry i zwycięstwo w tym arcyważnym meczu.

Turcja będzie również pierwszym testem dla graczy, którzy w tym tygodniu wzmocnili Panthers Wrocław. Rozgrywający Tony Dawson i obrońca Benji Barnes są już we Wrocławiu i mają za sobą pierwsze treningi. – Czuje się świetnie. To wspaniałe uczucie być znowu na boisku. Tydzień treningowy wyglądał bardzo dobrze i jesteśmy gotowi do meczu. Panthers to świetna drużyna i świetnie zorganizowany klub. Mecz może nie będzie idealny, ale wierzę, że zwyciężymy – mówi Tony Dawson.

Z nowych zawodników i ich roli w drużynie zadowolony jest również sztab trenerski. – Tony i Benji to świetne uzupełnienia naszej drużyny. Tony to fenomenalny gracz, a u Benjiego imponuje jego wszechstronność. Wiem, że obaj pomogą nam zwycięstwie. Będzie to naprawdę ciężki mecz z wymagającym przeciwnikiem. Jeśli kontuzje będą nas omijać, wierzę w zwycięstwo – mówi Val Gunn.

Mecz Panthers Wrocław – Koc Rams rozegrany zostanie w sobotę 27 kwietnia o 17:30 polskiego czasu. Transmisję na żywo przeprowadzi stacja nSport+.