Dyrygent wraca do Wrocławia

Do Panthers Wrocław dołączył w trakcie ubiegłych rozgrywek i natychmiast, już w swoim pierwszym meczu, stał się niekwestionowanym liderem formacji ofensywnej. Klub nie wyobrażał sobie innego scenariusza, jak zaproponować Amerykaninowi umowę na kolejny sezon. Jak się okazuje, sam zainteresowany przejawiał podobny entuzjazm. –Długo nie zastanawiałem się na decyzją i kontrakt podpisałem jeszcze przed powrotem do USA– mówi Tony Dawson, który lada chwila ponownie zamelduje się w stolicy Dolnego Śląska.

Jak się masz?

TONY DAWSON: – Bardzo dobrze. Nie może być inaczej, skoro wracam do Wrocławia, do treningów w Panthers, gdzie mogę przygotowywać się do kolejnej walki o najwyższe trofea.

Co amerykańscy futboliści grający dla europejskich drużyn robią w przerwie między sezonami?

– Ciężko wypowiadać mi się za innych zawodników, ale najczęściej – co dotyczy między innymi mnie – pracuję i oczywiście cały czas trenuję, by nie wypaść z formy. Sezon w Euro-pie to tylko część roku, trzeba więc pamiętać o powrocie do Stanów Zjednoczonych i innych obowiązkach.

W rodzinne strony wróciłeś z medalem za mistrzostwo Polski. Zrobiło to na kimś wrażenie?

– Nie skupiam się na tym, by komuś to imponowało. Najważniejsze było dla mnie to, że moja rodzina i przyjaciele byli ze mnie dumni. Jestem szczęśliwy, że mogą patrzeć, jak realizuję swoją wielką pasję, i to z takimi sukcesami.

Byli też ciekawi Twoich wspomnień z tych kilku miesięcy spędzonych w Polsce?

– Kiedy latam do Europy, jestem w stałym kontakcie z rodziną, która nie tylko chce wiedzieć, co u mnie, ale jest też bardzo zainteresowana miejscami, które mam okazję zobaczyć. Szczególnie, kiedy mówimy o tak pięknym mieście jak Wrocław. Można więc powiedzieć, że relacje zdawałem często i na bieżąco, wszystkie historie były więc moim bliskim bardzo do-brze znane.

Kiedy ponownie pojawisz się we Wrocławiu?

– Już niedługo. Przylatuję w kolejnym tygodniu i natychmiast zaczynam treningi z drużyną. To zupełnie inna sytuacja niż rok temu, kiedy dołączyłem w połowie sezonu. Teraz mamy czas, by zgrać się jeszcze lepiej i rozbudować świetny system ofensywny tworzony przez Vala Gunna i Alexa Brudette’a, naszego nowego koordynatora formacji ataku.

Nie wiem, jakiej pogody się spodziewasz, może chłodu, minusowych temperatur, śniegu, ale mogę Cię uspokoić, u nas praktycznie nie było zimy…

– Dobrze wiedzieć. O polskich zimach krążą legendy, w Stanach Zjednoczonych niektórzy myślą, że macie tu… niedźwiedzie polarne. Polska czy też Wrocław to oczywiście nie moja rodzinna Kalifornia, ale temperatury o tej porze roku nie przeszkadzają w treningach, szczególnie, że Stadion Olimpijski jest świetnie przygotowanym obiektem i zawsze możemy trenować w dobrych warunkach.

W klubie nie było Cię pół roku. W sporcie to bardzo długi okres…

– Zgadza się, na pewno ten sezon będzie inny niż poprzedni. Rozbudowany sztab trener-ski, bardzo ciekawe transfery zawodników z innych polskich drużyn, a w samym sezonie więcej spotkań międzynarodowych. To motywujące. Wracam do tej samej drużyny, ale po raz ko-lejny mogę spodziewać się nowych wyzwań i jeszcze lepszego poziomu organizacji.

Masz we Wrocławiu swoje ulubione miejsca? Lokale? Utarte ścieżki, którymi się po-ruszasz?

– Ze względu na krótki po-byt w tym mieście w ubiegłym sezonie, nie miałem okazji zwiedzić całego Wrocławia, co na pewno nadrobię w nadchodzących rozgrywkach. Wiem jednak, że znajduje się tutaj mnóstwo pięknych miejsc, a samo miasto jest zupełnie inne niż moje okolice w Stanach Zjednoczonych. Jeśli chodzi o ulubione lokalizacje, wolne od treningów wieczory chętnie spędzam w Nietocie i Panczo.

Z kim najczęściej spędzasz czas we Wrocławiu? Zawiązałeś tu jakieś przyjaźnie?

– Panthers Wrocław to drużyna, która jest bardzo mocno zżyta ze sobą. Od pierwszych dni czułem się jak cząstka dużej rodziny, z którą zbudowałem więzi. Wspólne granie na konsolach, wyjazdy, wszystko jest częścią naprawdę fantastycznego doświadczenia. Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o pięknych kobietach we Wrocławiu. Do tego miasta po prostu chce się wracać.

Zdecydowałeś się podpisać nowy kontrakt z Panterami, bo…

– Jak wspomniałem wcześniej, wszyscy w Panthers Wrocław traktowani są jak część rodziny. Klub dba o zawodników, a trenerzy wykonują swoją pracę niezwykle profesjonalnie. Mogę śmiało powiedzieć, że we Wrocławiu zastałem warunki, jakimi dysponuje wiele uczelni w Stanach Zjednoczonych. Dodając do tego ciągły rozwój i szansę rywalizacji na najwyższym międzynarodowym poziomie, powstaje zestaw argumentów, który sprawił, że długo nie zastanawiałem się na decyzją i kontrakt podpisałem jeszcze przed powrotem do USA.

Co sądzisz o nowym systemie rozgrywek Central European Football League? Daje większą szansę na końcowy triumf?

– Z pewnością daje olbrzymią motywację. To świetne uczucie być rozstawionym w tych rozgrywkach, aczkolwiek każdy mecz będzie nie tylko meczem o życie, ale także meczem dwóch mistrzów. Nie można więc wyobrazić sobie wyższej stawki. Czy daje większą szansę na zwycięstwo? Nie kalkuluje-my tego. Mamy wyjść na boisko i każdego dnia zagrać na swoim najwyższym poziomie.

Wygracie w tym sezonie Ligę Futbolu Amerykańskiego?

– Nie wychodzę na boisko z inną myślą, zawsze chcę wy-grać puchar. Wiem też, że cała drużyna myśli tak samo. Mamy mentalność zwycięzców i będziemy gotowi już 21 marca, by w meczu z Amsterdam Crusaders pokazać polski futbol na najwyższym poziomie.

W lipcu do junior college w Nowym Meksyku uda się młody rozgrywający Panthers, Mateusz Wojakiewicz. Masz dla niego jakieś rady?

– Tak. Walcz w każdej akcji, zadawaj pytania, bądź gotowy chłonąć nową wiedzę i stale się ucz, by każdego dnia stawać się lepszym. Nie myśl o swoich treningach tylko w kontekście tego, czego się od Ciebie wy-maga. Dawaj z siebie więcej, bo tylko ci, którzy spędzają dodatkowy czas na siłowni, boisku i oglądając treningowe filmy, mają szansę na prawdziwy sukces.

Powiedz na koniec, czego koledzy z Panthers nie wiedzą o Tonym Dawsonie?

– Nie mieliśmy jeszcze wystarczająco wiele czasu, by w pełni się poznać, mogę więc powiedzieć, że pełnego Tony-’ego Dawsona zobaczą w tym sezonie.