1 miesiąc temu

Wracamy do domu!

Za nami mocno wyczekiwany powrót rozgrywek footballu na Stadion Olimpijski we Wrocławiu.

Zgodnie z przesuniętym terminarzem, pierwsze domowe spotkanie rozegraliśmy trzeciego października, czyli znacznie później, niż miałoby to miejsce z standardowym sezonie, a jako pierwszych na własnym terenie podjęliśmy Warsaw Mets.

Na powrót futbolowych emocji i huku dopingu najlepszych kibiców, Stadion Olimpijski czekał aż od 29 czerwca 2019, kiedy to w XIV Polish Bowl Panthers spotkali się z Lowlanders Białystok w walce o tytuł Mistrza Polski.

Tegoroczne pierwsze spotkanie Panthers na Stadionie Olimpijskim nie zawiodło kibiców, którzy licznie zebrali się na trybunach. Dalekie podania autorstwa Bartka Dziedzica, który po latach wrócił przed wrocławską widownią na swoją dawną pozycję rozgrywającego, szybkie biegi całej grupy biegaczy, niesamowite piłki łapane przez skrzydłowych i szczelna, jak zawsze mocno uderzająca obrona nie dały zawodnikom z Warszawy zupełnie rozwinąć skrzydeł w spotkaniu, zakończonym druzgocącym wynikiem 62:0.

Odnotowując najwyższy póki co wynik sezonu, Panthers zdobywali przyłożenia w akcjach biegowych, podaniowych a nawet w obronie, zawodnicy i sztab trenerski Mets nie mieli odpowiedzi na tempo gry narzucane przez Panthers z Jakubem Samelem na czele. Kolejny świetny mecz odnotował Bartek Dziedzic, który wspólnie ze skrzydłowymi zdobyli drogą powietrzną niemal 250 jardów oraz 5 przyłożeń (1 Tuiasoa, 1 P. Banat, 1 J. Mazan, 2 W. Zięba)! Kolejne 2 przyłożenia były zasługą Damiana Kwiatkowskiego oraz ponownie Ryana Tuiasoa, którzy piłkę do endzone’u wnieśli po ziemi, przy pomocy świetnych bloków linii ofensywnej.

Jeżeli wrocławska publika stęskniła się za mocnymi uderzeniami naszej obrony, to sobotni mecz na pewno spełnił oczekiwania najbardziej wybrednych widzów. Jak co mecz, wyróżniającą się postacią był nasz niemiecki zawodnik Thiadric Hansen, występujący z numerem 1 na jerseyu. Ciekawostką dla kibiców może być to, że mecz przeciwko Warsaw Mets dla Thiadrica o dziwo nie był debiutem na Stadionie Olimpijskim, na którym to miał okazję już występować podczas The World Games w 2017 roku. Równie imponującymi statystykami po raz kolejny może pochwalić się Krzysztof Wis, zaliczając 3,5 tackli, sacka i 1 tacke ze stratą jardów. Warto wspomnieć również o grze Tomasza Kiszki oraz Szymona Romanowskiego, którzy jeszcze niedawno występowali w składzie juniorskim, a podczas spotkania z Mets zaliczyli swoje dwa pierwsze przechwyty oraz pick-six! Szymon Romanowski za swój występ otrzymał również tytuł polskiego MVP New Era Polska!

„Od początku defensywa wywierała dużą presję na rozgrywającym przeciwników, co powodowało straty piłki na naszą korzyść. Z meczu na mecz jeszcze bardziej się zgrywamy jako całość, a pierwszy mecz domowy od tak długiego czasu był tylko przedsmakiem naszych dalszych występów” mówił po meczu Szymon Romanowski.

Najlepsze akcje defensywne meczu zaprezentowane przez Mitutoyo Polska znajdziecie na naszym Facebooku

Całe wydarzenie na murawie Stadionu uświetnione było przez występy Wildcats Cheerleaders Wrocław, komentarz autorstwa Bartosza Frydlera a na kibiców przed Stadionem czekała strefa CS Catering oferująca piwo, napoje oraz grilla, niezastąpiony foodtruck Meatlovers Tarczyński, ze specjalnym Panthers-dogiem w czarnej bułce- dla prawdziwych miłośników dobrego jedzenia i wrocławskich panter. Pierwszy raz w tym roku nasi goście na miejscu zaopatrzyć się mogli w najnowsze ubrania K-Pro oraz najnowsze gadżety #ThePack2020.

Kolejny mecz domowy zbliża się do nas wielkimi krokami, i już 10 października na własnym stadionie o godzinie 13:00 podejmiemy Bydgoszcz Archers, będziecie z nami?

Bilety do kupienia wyłącznie online pod linkiem:

https://goingapp.pl/wydarzenie/mecz-futbolu-amerykanskiego-panthers-wroclaw-bydgoszcz-archers/pazdziernik-2020

m.jackowski@pantherswroclaw.com

Udostępnij