Panthers Wrocław musieli uznać wyższość Vienna Vikings

57 minut temu | 31.05.2026, 20:11
Panthers Wrocław musieli uznać wyższość Vienna Vikings

Panthers Wrocław musieli uznać wyższość Vienna Vikings. W hicie drugiej serii gier AFLE - The League Europe Austriacy zwyciężyli na Stadionie Olimpijskim 42:23.


Od samego początku kibice zgromadzeni na wrocławskim obiekcie byli świadkami twardego, fizycznego futbolu. „Wikingowie” rozpoczęli od mocnego uderzenia, przejmując futbolówkę już w drugiej akcji meczu. Mimo to wynik spotkania otworzyli gospodarze dzięki celnemu kopnięciu Jakuba Ciurkota za trzy punkty.


W dalszej części pierwszej połowy oglądaliśmy widowiskową wymianę ciosów, w której obie strony miały swoje momenty. Pantery zdołały nawet zaliczyć safety, zdobywając dwa punkty po efektownym zablokowaniu punta. Początek spotkania był niezwykle obiecujący - do przerwy goście z Wiednia prowadzili różnicą zaledwie dziewięciu punktów.


W drugiej odsłonie meczu Austriacy wrzucili jednak wyższy bieg i sukcesywnie uciekali reprezentantom Polski, ostatecznie kończąc starcie z 19-punktową przewagą. Mimo niekorzystnego wyniku, na wielkie słowa uznania w barwach gospodarzy zasłużył Mike Harley Jr., który zanotował aż 11 chwytów na 181 jardów i zdobył dwa przyłożenia. Jasnym punktem Panthers był również debiutujący, hiszpański wide receiver Juan Flores-Calderon, który także zameldował się w polu punktowym rywali.


Vienna pokazała się z bardzo mocnej strony. Na dzisiejszym meczu grali bardzo zdyscyplinowany i mocny futbol. My też pokazaliśmy się z dobrej strony, jednak popełniliśmy więcej błędów niż nasz przeciwnik i kosztowało nas to więcej straconych punktów.” - komentuje Patryk Guk, linebacker Panthers Wrocław


Wrocławianie dzielnie walczyli, jednak starcie z tak klasowym rywalem jak Vienna Vikings pokazało, że do zwycięstwa potrzeba perfekcji w każdej formacji. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę sztab szkoleniowy wrocławskiej ekipy.


Gratulacje dla sztabu i drużyny Vienna Vikings, zagrali dziś bardzo dobrze. Jeśli chodzi o nasz zespół, pokazaliśmy kilka naprawdę dobrych rzeczy, ale w drugiej połowie zabrakło nam konsekwencji. Patrzę na to przez pryzmat swojej pracy - muszę wykonać lepszą robotę jako trener. Następnym razem nasze przygotowanie będzie wyglądało inaczej, musimy lepiej reagować na przewagi, które dziś rywale wykorzystywali.” - komentuje Dave Likins, trener główny Panthers Wrocław.


Szkoleniowiec Panter zwrócił również uwagę na brak dyscypliny w kluczowych momentach oraz niewykorzystane okazje, które ostatecznie zaważyły na wyniku meczu.


Nie możemy popełniać tylu błędów i łapać tylu kar, bo na tym poziomie przeciwnik natychmiast zamienia je na punkty. W ataku i formacjach specjalnych mieliśmy swoje szanse, których nie wykorzystaliśmy. Musimy lepiej przygotować zawodników, aby byli bardziej zdyscyplinowani i wykonywali swoją pracę tak, jak powinni.” - dodaje Dave Likins, trener główny Panthers Wrocław.


Mimo porażki w meczu z Vikings, w obozie Panthers Wrocław nie ma mowy o załamaniu rąk. Zespół wierzy w swoje możliwości i wyciąga cenne wnioski na przyszłość.


Powiedziałem zawodnikom, że możemy pokonać tę drużynę. Żeby jednak wygrać z Vienna Vikings, musimy zagrać niemal perfekcyjne spotkanie, bo oni są po prostu aż tak dobrzy. Patrzę z optymizmem na resztę sezonu. Teraz skupiamy się już wyłącznie na meczu w Paryżu.” - podsumowuje Dave Likins, trener główny Panthers Wrocław.


Przed naszymi reprezentantami w europejskich rozgrywkach niezwykle krótki tydzień na regenerację. Już w najbliższą sobotę, 6 czerwca, Panthers Wrocław zmierzą się na wyjeździe z Paris Lights. Z kolei kolejny mecz domowy wrocławianie rozegrają 14 czerwca - na Tarczyński Arenie podejmą ekipę Berlin Thunder. Bilety na starcie z zespołem ze stolicy Niemiec są już dostępne w serwisie Eventim.



Udostępnij
 
6323992