Już w najbliższą sobotę, w ramach trzeciej serii gier AFLE - The League Europe, Panthers Wrocław zmierzą się na wyjeździe z Paris Lights. Początek spotkania zaplanowano na godz. 13:00.
Przed Panterami niezwykle wymagająca rywalizacja w stolicy Francji. Paris Lights to organizacja, która rozgrywa swój debiutancki sezon w europejskich rozgrywkach, jednak już w pierwszym meczu przeciwko Firenze Red Lions reprezentanci Francji pokazali się z bardzo dobrej strony, pewnie zwyciężając 30:8. Mimo groźnego rywala, Panthers Wrocław to drużyna z zupełnie innej półki. Wrocławianie od lat regularnie rywalizują z absolutną europejską czołówką i do Paryża lecą z jasnym zamiarem zmazania plamy po ostatniej domowej przegranej z Vienna Vikings.
O sile reprezentantów Polski decyduje w tym sezonie przede wszystkim fantastycznie rozumiejący się duet liderów. W świetnej dyspozycji są rozgrywający Jameson Wang oraz skrzydłowy Mike Harley Jr. W dotychczasowych starciach ta dwójka wypracowała aż 7 przyłożeń, dzięki czemu zarówno Wang, jak i Harley Jr. przewodzą ligowym statystykom na swoich pozycjach. Paryska defensywa stanie przed niezwykle trudnym zadaniem zatrzymania wrocławskiej ofensywy. Jeśli Pantery zminimalizują błędy własne i od początku narzucą swój styl gry, stolica Francji może okazać się dla nich szczęśliwa.
„Jesteśmy rozczarowani po przegranej u siebie z Vienna Vikings. Zrobiliśmy kilka dobrych rzeczy w starciu z jedną z najlepszych drużyn w Europie, ale to nie był nasz cel ani to, czego od siebie oczekiwaliśmy. Naszym celem i oczekiwaniem była wygrana. Cieszymy się na wyjazd do Paryża i mecz przeciwko Lights. David Shelton to bardzo szanowany trener. Mają świetnie prezentujący się zespół i bilans 1-0. W ataku dysponują kanadyjskim quarterbackiem Evanem Hillockiem, co pozwala im obsadzić dwóch amerykańskich graczy w innych miejscach formacji ofensywnej. Mają też amerykańskiego skrzydłowego, francuskiego biegacza Armanda Soulerota, a także Exaviera Edwardsa, który był jedną z największych gwiazd European League of Football.” - komentuje Dave Likins, główny trener główny Panthers Wrocław
„Przed nami wymagający mecz. Paris Lights już w swoim debiucie udowodnili, że mimo krótkiego okresu przygotowawczego zdołali zbudować silny zespół, gotowy do rywalizacji na najwyższym europejskim poziomie. My z kolei chcemy jak najszybciej zrehabilitować się po bolesnej porażce z Vikings i wrócić na zwycięską ścieżkę. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas niezwykle zacięty mecz, w którym o wyniku zadecydują detale. Kluczem do sukcesu będzie maksymalna koncentracja, zminimalizowanie błędów własnych oraz stuprocentowa wiara we własne umiejętności od pierwszej do ostatniej minuty. Trzymajcie za nas kciuki i oglądajcie transmisję w telewizji - zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby przywieźć do Wrocławia upragnione zwycięstwo!” - dodaje Jakub Ciurkot, kicker Panthers Wrocław
Transmisja z tego meczu będzie dostępna na platformie AFLE+ oraz na antenie Polsatu Sport 3. Z kolei kolejne spotkanie domowe wrocławianie rozegrają już 14 czerwca - na 44-tysięcznej Tarczyński Arenie podejmą Berlin Thunder. Bilety na to wydarzenie są już dostępne w serwisie Eventim.