Drużyna Panthers Wrocław odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie Polskiej Futbol Ligi. W miniony weekend wrocławianie w widowiskowym stylu pokonali na własnym terenie ekipę Armii Poznań 35:7, dominując nad rywalem od pierwszej minuty spotkania.
Ofensywny pokaz siły
Gospodarze przystąpili do meczu z wyraźną intencją narzucenia rywalom swoich warunków. Już pierwsza seria ofensywna Panthers zakończyła się sukcesem, po precyzyjnie przeprowadzonym ataku, pierwsze punkty w meczu zdobył biegacz Wiktor Halbtuch, który pewnie wdarł się środkiem w pole punktowe gości.
Niedługo później kibice zgromadzeni na Stadionie Olimpijskim byli świadkami kolejnego przyłożenia. Po utracie posiadania przez jednego z graczy gospodarzy, najszybciej do bezpańskiej piłki dopadł tight end Eryk Grzesiak. Podniósł on futbolówkę z murawy i bez wahania pognał z nią do strefy punktowej, zdobywając drugie przyłożenie dla swojej drużyny. Błyskawicznie wypracowana przewaga pozwoliła wrocławianom na pełną kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, przewagę gospodarzy ugruntowali późniejszy MVP spotkania, Tomasz Burdziński oraz Krystian Stępczak, którzy swoimi biegami kompletnie rozmontowali defensywę Armii.
„Mecz można zaliczyć do udanych. W ofensywie udało się spełnić założone cele jakim było przede wszystkim zdobycie więcej punktów niż przeciwnik oraz minimalna ilość błędów. Na pewno taka wygrana po przegranej wpłynie pozytywnie na naszych chłopaków i pomoże odbić się mentalnie. Daliśmy sobie radę z problemem jakim była absencja naszego QB, co było szczególnie problematyczne. Bardzo niechciana na początku, miesięczna przerwa między meczami okazała się zbawienna, ponieważ musieliśmy dodać do playbooka zupełnie nowe rzeczy. Koniec końców zdaliśmy ten trudny test i potwierdziliśmy, że ciężka praca na treningach oraz wykonywanie swoich zadań na boisku prowadzi do zwycięstwa.” - komentuje Tomasz Burdziński, wide receiver Panthers Wrocław
Kontrola i rotacje po przerwie
W drugiej odsłonie meczu sztab szkoleniowy Panthers zdecydował się na szerokie rotacje w składzie, dając szansę na pokazanie się zawodnikom rezerwowym. Choć gra stała się bardziej wyrównana, wrocławianie wciąż dyktowali warunki. Obie strony zdołały w tej części gry zdobyć po jednym przyłożeniu. W barwach Panthers na listę punktujących graczy ponownie wpisał się świetnie dysponowany Burdziński, popisując się efektownym 91-jardowym przyłożeniem po powrocie z kickoffu.
Niezwykłą precyzją wykazał się również kicker Wojciech Szymański. Przez całe spotkanie był on bezbłędnym egzekutorem, zamieniając wszystkie sześć prób podwyższeń na punkty, co pozwoliło gospodarzom systematycznie śrubować wynik.
„Od początku spotkania narzuciliśmy swoje tempo gry przeciwnikowi. Ofensywa skutecznie przesuwała znaczniki grą biegową, a defense ustawiał nas w dobrych pozycjach na boisku, dzięki czemu szybko uzyskaliśmy przewagę pozwalającą na rotowanie składem. Mecz mógł się podobać. Było sporo efektownych akcji i mocnych powaleń. Teraz czeka nas starcie z Silesia Rebels Katowice. Żeby je wygrać, musimy wyeliminować błędy indywidualne i niepotrzebne flagi.” - komentuje Przemysław Lewszyk, koordynator defensywy Panthers Wrocław
Defensywna zapora nie do przebicia
Obok skutecznej ofensywy, kluczem do zwycięstwa była postawa formacji obronnej. Liderem wrocławskiej defensywy był doświadczony Amerykanin Willie Stricklin, który swoją obecnością na boisku wymuszał błędy rywali. Świetne wsparcie zapewnili mu polscy zawodnicy - Tomasz Osmański, Alex Okrasa oraz Kuba Zaguła, który ukoronował swój występ widowiskowym przechwytem piłki.
„Do meczu przygotowywaliśmy się tak jak do każdego innego rywala. Planowaliśmy zagrać na najwyższym poziomie i myślę, że właśnie tak to wyszło. Był moment rozkojarzenia, w którym straciliśmy przyłożenie, ale zaraz potem wróciliśmy z mocną defensywą i nie przepuszczaliśmy już ofensywy Armii. Ogólnie zagraliśmy bardzo dobry mecz i mimo braku Josha oraz od pewnego momentu Willa, pewnie pokonaliśmy Armię Poznań.” - dodaje Tomasz Osmański, defensive back Panthers Wrocław
Wysokie zwycięstwo nad Armią Poznań jest dobrym prognostykiem przed dalszą częścią sezonu. Kolejny mecz podopieczni Jakuba Samela rozegrają już w najbliższy weekend. Do Wrocławia zawitają niepokonani dotąd Silesia Rebels Katowice. Pojedynek rozpocznie się w sobotę, 25 kwietnia, o godz. 13:00. Bilety są dostępne w serwisie Eventim.