23-letni defensive back Marko Vidačković nowym zawodnikiem Panthers Wrocław! W ubiegłym sezonie sięgnął po mistrzostwo European League of Football w barwach Stuttgart Surge. To już trzeci gracz z mistrzowskiego składu Surge, który będzie reprezentował barwy Panthers w 2026 roku!
Choć rodzice Marko pochodzą z Chorwacji, on sam urodził się w Niemczech. Swoją przygodę z futbolem amerykańskim rozpoczął w 2015 roku w zespole Stuttgart Scorpions. Następnie przeniósł swój talent za ocean, do Lincoln High School. Świetna postawa w szkole średniej – zarówno na pozycji wide receivera, jak i defensive backa – zaowocowała ofertami z takich uczelni jak Black Hills State, Linfield College, Western Oregon oraz University of Oregon.
Ostatecznie zawodnik zdecydował się na dołączenie do ekipy Oregon Ducks – reprezentującej jeden z absolutnie najlepszych programów futbolowych w Stanach Zjednoczonych. Po ukończeniu studiów Marko powrócił do Europy. Dołączył do Stuttgart Surge w trakcie sezonu 2024 i błyskawicznie wyrósł na jednego z liderów drużyny, z którą w ubiegłym roku świętował zdobycie tytułu mistrza European League of Football. Mimo zaledwie 23 lat, Marko jest niezwykle doświadczonym graczem, który z pewnością stanie się filarem defensywy Panthers Wrocław w sezonie 2026.
Jak opisałbyś swój styl gry komuś, kto nigdy nie widział Cię na boisku?
Opisałbym swój styl gry jako agresywny. Jestem bardzo żywiołowym zawodnikiem i staram się pokazywać tę pasję, gdy tylko stoję na boisku. Kocham kontakt fizyczny i agresywne powalenia. Uwielbiam też czerpać radość z gry – po moim stylu zdecydowanie widać, że bycie na boisku sprawia mi frajdę. Futbol to świetne ujście dla emocji i moja największa pasja od wielu lat.
Jak wspominasz czas spędzony w Oregon Ducks?
Czas na University of Oregon był najlepszym okresem w moim życiu. Od dziecka marzyłem o grze w topowym programie uczelnianym, więc urzeczywistnienie tego było niezwykle ekscytujące. W najśmielszych snach nie przypuszczałem, że potoczy się to w taki sposób, ale to tylko dowodzi, że można spełniać nawet szalone marzenia, jeśli się na nich skoncentrujesz i ciężko na nie zapracujesz. Patrzę na te 5 lat z ogromną wdzięcznością. Zebrałem tam mnóstwo wspomnień i poznałem przyjaciół na całe życie, którzy ukształtowali mnie jako człowieka. Bardzo doceniam wszystko, czego mogłem doświadczyć. Program futbolowy wpoił mi wiele nawyków i lekcji życiowych, które zostaną ze mną na zawsze. W tym miejscu pracuje mnóstwo niesamowitych ludzi – od sztabu trenerskiego po medyczny – którzy czynią je wyjątkowym. Więź, jaką stworzyłem z kolegami z drużyny, których teraz nazywam moimi braćmi, jest niezwykła. Każdy z nas pochodzi z innego środowiska, ale wszyscy trenujemy i rozwijamy się razem, by osiągnąć wspólny cel. Nie ma nic porównywalnego z doświadczeniem futbolu akademickiego. Nie zamieniłbym czasu spędzonego w Eugene na University of Oregon na nic innego na świecie.
Jakie były najcenniejsze lekcje, które wyciągnąłeś z mistrzowskiego sezonu ze Stuttgart Surge i jak mogą one pomóc Twojej nowej drużynie?
Najcenniejszą lekcją, jaką odebrałem, jest znaczenie „jedności” wewnątrz zespołu. Choć bez wątpienia byliśmy jedną z najbardziej utalentowanych grup w lidze, wierzę, że to właśnie nasza więź wyniosła nas po mistrzostwo w naszym rodzinnym Stuttgarcie. Wiele drużyn miało równie utalentowane składy, ale to nasze relacje dały nam przewagę nad resztą. Wiedzieliśmy, że bez względu na to, co wydarzy się w meczu, nie ma wyzwania, którego nie zdołalibyśmy pokonać jako zespół. Naprawdę w to wierzyliśmy. To była ta różnica. Graliśmy dla siebie nawzajem od pierwszej do ostatniej minuty każdego spotkania. Sezon ELF 2025 ze Stuttgart Surge był najlepszą zabawą, jaką kiedykolwiek miałem grając w futbol. Braterstwo, które stworzyliśmy, było jedyne w swoim rodzaju. Spędzaliśmy ze sobą tyle czasu poza boiskiem, że wytworzyliśmy silną więź, co było widać w każdym meczu.
Druga rzecz to dbałość o szczegóły, tydzień po tygodniu. Nasi trenerzy wykonali niesamowitą pracę przy planowaniu meczów i przygotowywaniu nas poprzez analizę wideo przeciwników. Jako defensywa znaleźliśmy wiele słabych punktów i powtarzalnych zachowań w atakach rywali, co pomogło nam zyskać przewagę na boisku. Słowa uznania należą się trenerom za przygotowanie nas oraz całej drużynie za zagłębienie się w analizy, by zyskać przewagę w niedzielne dni meczowe. Każdy detal w przygotowaniach miał znaczenie i wiedzieliśmy, że to on przeważy o tym, czy dotrzemy tam, gdzie chcieliśmy – po Mistrzostwo Europy 2025. Chcę przenieść to „mistrzowskie DNA” do Wrocławia, aby od razu wpłynąć na kulturę i zespół. Mamy wielką szansę na wyjątkowy rok 2026.
Dwaj Twoi dawni koledzy z drużyny, Ben Wenzler i Mike Harley, podpisali kontrakty z Panthers przed Tobą. Czy ich obecność w składzie wpłynęła na Twoją decyzję o przenosinach do Wrocławia i jak bardzo Wasza wspólna historia na boisku pomoże w aklimatyzacji w nowym sezonie?
Podpisanie kontraktów przez Mike’a i Bena we Wrocławiu z pewnością wpłynęło na moją decyzję. Jestem z nimi bardzo blisko i uważam, że obaj należą do najlepszych zawodników w Europie. Obaj zaliczą niesamowite sezony i mają to mistrzowskie doświadczenie. Mike to najlepszy zagraniczny skrzydłowy w Europie i wierzę, że po pełnym okresie przygotowawczym we Wrocławiu zagra swój najlepszy futbol w życiu. Z Benem mamy mnóstwo wspólnych doświadczeń z gry w Stuttgart Surge, ale także w reprezentacji Niemiec. Nasza znajomość sięga czasów juniorskich w Stuttgart Scorpions. Ufam mu w 100% i zawsze wiem, jak przy nim grać, tak samo jak on wie, jak zareagować na moje zagrania. Mamy świetną chemię na boisku i szczycimy się tym, że wspólnie „zamykamy” naszą połowę pola.
Czy przed podpisaniem kontraktu rozmawiałeś z kimś ze sztabu trenerskiego? Odbyłem świetne rozmowy z trenerem Likinsem podczas procesu rekrutacji. Bardzo podoba mi się schemat defensywny, który prowadzi – mam z nim już dwuletnie doświadczenie. Korzystałem z tego samego systemu podczas moich ostatnich dwóch lat gry na uczelni w Oregonie. To elitarny schemat, który może uczynić naszą obronę bardzo dominującą. Nie bez powodu topowe programy, takie jak Oregon, Georgia czy Alabama, korzystają właśnie z tego systemu defensywnego.
Jakie cele postawiłeś przed sobą na sezon AFLE 2026?
Chcę nadal rozwijać swoją grę i zrobić kolejny krok naprzód w tym sezonie. Chcę prowadzić w lidze pod względem liczby przechwytów i wymuszonych strat. Chcę awansować do fazy play-off i zdobyć mistrzostwo z Wrocławiem w sezonie 2026.
Co chciałbyś przekazać kibicom Panthers Nation?
Oglądajcie nas i przygotujcie popcorn! Ten rok będzie wyjątkowy i pełen emocji. Czas wznieść Panthers Wrocław na nowe szczyty!!